jak dojechaliśmy na miejsce startu to rozpadał się deszcz a wiec musieliśmy przeczekać w samochodzie, na szczęście szybko minął, quest jest krótki, Mikołajek robił go sam, my tylko towarzyszyliśmy w spacerze, widok na finiszu piękny na Tatry, a z odczytywanie hasła końcowego było śmiesznie bo Mikołajek nie doczytał jednej linijki i było wesoło bo hasło jest specyficzne... takie przygody z ulotką z zagadkami od Questy - Wyprawy Odkrywców
#questywyprawyodkrywcow


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz